Ratchet & Clank [PS2]
Hohoho!!! Ludziska!, oto przygoda, która zmiażdżyła mi mózg!. Ratchet & Clank, bardzo niepozorny tytuł, nawet Jak & Daxter (niby najlepsza platformówka na konsole) nie sprostała wymogom temu wybrykowi wśród gier video. Pomyślicie, że to następna gierka platformowa, w której intro końcowe można ujrzeć max. po 10 godz. grania (pudło!), tak naprawdę gierkę można łyknąć w jakieś 30 godz. (jeżeli jesteś zaawansowanym graczem). Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to nie tylko gra to BIG ADVENTURES, w której wcielamy się w eee ... jakiegoś mieszańca :) (coś ala małpo-kot)...
Za zadanie mamy (jak zawsze) uratować świat przed zagładą. Podczas szpila, nasz bohater (Ratchet i Clank - coś jak Ratchet tylko na jego plecach :) odwiedzi różne planety w kosmosie, po których będziemy wędrować i spełniać różne zadania...
W owej grze zadziwia nie tylko wspaniały wygląd naszego bohatera, ale również ilość dostępnych narzędzi do mordu (eh, tylko przemoc w tych grach :D). Bronie i różnego typu gadżety cieszą i to jak!, zresztą widzisz pierwszy sygnał na twoim TV i banan na pyszczku gotowy.
Eh, jakby tu wam uświadomić, że Jak & Daxter wysiada przy tym tytule, hmm... Może by tak ... No!, gra jest bardziej rozbudowana, plansze very bigaśne, zaopatrzone w miliony pięknych polygonów. Drzewka, kwiatuszki, różnego patentu kosmo-budynki, no i mieszkańcy poszczególnych planet.
Autorzy zaopatrzyli plansze w dużo ruchomych obiektów oraz kosmo-animale:), szmyrdające się nam po ekranie (bosko!). Widać, że z maszynki SONY można dużo soczku wycisnąć, jednym słowem jest wspaniale!, tak jak można było się spodziewać.
Ratchet & Clank ma również inną, bardzo ważną zaletę, mianowicie: gra swoim wykonaniem oraz kosmiczną grywalnością wciąga (jak 1,5 godzinny świerszczyk z Jenną Jeamson w roli głównej!. I to na dobre (najlepiej zamontuj sobie rółke domoczową, Jack: pomaga!;).
Tytuł ten ma nieskończoną liczbę zalet... Dlatego można by tu wymieniać i jeszcze raz wymieniać.
Oto gra, ''must have'', dla każdego gracza posiadającego czarnulke (SONY, dzięki za te technologiczne cudo!, thanks!:).
Kochany graczu... Wiem, że przeżywasz teraz tzw. Ślinotok :), ale nie trać czasu, tylko gibem leć do babci po cash :D, a następnie jazda do sklepu po Ratcheta !!!... No i tydzień masz już z głowy :P