Mafia: The City of Lost Heaven
Mafia: The City Of Lost Heaven taki tytuł nosi dzieło firmy Illusion Sofworks. Gra ta jest porównywana do bezapelacyjnego hiciora na PS2 i PC - Grand Theft Auto 3, i słusznie.
Obie gry należą do tego samego gatunku, jakim jest TPP, ale Mafia prezentuje inny klimat rozgrywki.
Cała akcja rozgrywa się gdzieś w latach 60. Naszym bohaterem okazuje się zwykły taksiarz - Tony. Pewnego dnia stoi tam gdzie nie powinien i zostaje zatrudniony przez Paulie'a w swoim zawodzie.Gdy wykona to, co mu karze, jedzie do pewnego baru po obiecaną zapłatę i właśnie wtedy wkracza w szeregi mafii...
Gra ma ściśle połączoną ze sobą fabułę w przeciwieństwie do GTA3, a to jest duży plus. Podczas grania poznajemy historię Tonego i wiemy, co było następstwem, czego. Kolejne misje są coraz bardziej wymagające, chociaż czasem można się nie połapać, o co chodzi. Ale to mały szczegół. Grafa w Mafii jest super (a nawet lepsza od tej z GTA!). Wszystko jest wykonane starannie i szczegółowo a przy tym,co jest najważniejsze,nie obciąża kompa tak jak jej rywal. Tu styka P3 600 (!!!), aby cieszyć się wszystkim, co giera oferuje. Samochody mają szprychy, widać, gdy auto złapie kapcia a twarze... Twarze ludzi na ulicy, jak i tych w przerywnikach zachwycają. Ich mimika jest tak naturalna, że wyglądają jak żywe! Z fajek leci dymek, a palacze puszczają kółka (musicie to zobaczyć!), ale grafa to nie wszystko. Jest jeszcze fizyka zachowania się postaci i bryczek. Ruchy ludzi naturalne: chodzenie, zabijanie, skakanie (o ile występuje) i walki na pięści. Samochody też poruszają się naturalnie i dokładnie czuć różnicę między nimi. Na początku trzeba się przyczaić do sterowania, (ale nie za długo, bo zabraknie czasu na granie:) i po chwili gramy jak w "starą" gierkę. No dobra teraz audio. Jest tak jakby dobre. O ile odgłosy są perfekcyjne(strzały, krzyki, jęki ludzi, pisk opon) o tyle muza podczas grania jest trochę może zbyt nużąca(mi osobiście się nie podoba).
Produkt Illusion może nie jest zbyt innowacyjny, ale ma kilka fajnych bajerów. Mianowicie:
- po każdej misji uczymy się kraść nowe bryki, więc potem we Free Ride wychodzimy na ulicę i bierzemy to, co nam się podoba,
- gdy wykonamy któregoś z kolei questa możemy wybrać czy jedziemy do dziupli, czy wolimy wykonać jakąś ukrytą misję (w Bertone Auto Sernice);
- w naszym posiadaniu jest garaż i parking, gdzie trzymamy swoje wozy (mieści się w nich o wiele więcej aut niż w GTA3)a w każdej chwili możemy z niego wywalić denerwujący nas wehikuł,
I na zakończenie małe podsumowanie. Mafia ma niesamowitą grywalność. Gdy po raz pierwszy przed nią usiadłem to grałem i grałem. Mam ją dość długo i jeszcze mi się nie znudziła. Polecam ją wszystkim, którzy dziarzyli w GTA i chcą zagrać w coś równie oryginalnego. I jeszcze jedno. Do grania nie potrzebujemy (jak już wspomniałem) potężnej rakiety. P3 600, jakieś VooDoo3 lub Riva + (min!) 128MB i jazda. Ja śmigałem na Thunderbird'dzie 1300 i GF2 + 256 MB. Chodziło jak burza!